U Rozvařilů w Pradze – tanio i w świetnej lokalizacji

 

Można się tam dostać różnorako: wyjść z metra na Náměstí Republiky lub podjechać „14‑ką” o jeden przystanek dalej od Masarykova nádraží. Na pewno Jídelna U Rozvařilů, na 5. piętrze domu towarowego Bílá labuť, jest po drodze.

Ta znakomita lokalizacja towarzyszyła lokalowi – nie zawsze ze szczęściem – od 2008 roku, a choć wskutek problemów finansowych poprzednich właścicieli zamknięto go jesienią 2024 roku, już 15 grudnia 2025 roku można było cieszyć się tradycyjną czeską kuchnią w nowym wydaniu. Pewnie nie przypomina klasycznej tácovky, jak choćby Jídelna Korunka u Arbesa, ale bardzo kusi, o czym za chwilę.

Dominuje tu nowoczesna sterylność, miejsc jest 200, dania wydawane są sprawnie, obsługa czasem nawet się uśmiechnie, a pan podliczający nasz przybytek na tacce i nalewający napoje z kija pozdrawia na odchodne. Można nawet liczyć na radę, gdy w emocjach strzelimy gafę i Segedínský guláš obdarzymy karlovarským knedlíkem. Obsługa w mig podchwyci tę niecodzienną prośbę.

Jídelna U Rozvařilů to zresztą szersza koncepcja obecnego właściciela, który zastrzega, że surowce pochodzą z własnych farm, co, biorąc pod uwagę plany ekspansji poza Pragę, zakłada skrócenie łańcuchów dostaw. Stąd już dziś Farma Svatoslav na Wysoczyźnie, odpowiadająca za mięso, ryby, warzywa i inne produkty, dostarcza ⅓ potrzebnych surowców. Kolejna na liście jest rodzina Pešťálów z Budíkovic koło Třebíča, uprawiająca ziemniaki, czosnek, kminek czy cebulę, które później trafiają do lokalu. Licząc, że w U Rozvařilů wydawane jest 550 porcji, przy docelowych 800, daje temu modelowi projektu duże szanse.

Jaki więc jest ogólny obraz? Wszystko gra i bucy, do lokalu bieżą tłumy, panuje radosny zgiełk, a jakość czeskiej klasyki miło zaskakuje. Wprawdzie česnečka nie powaliła na kolana, ale Hovězí guláš s karlovarským knedlíkem i Svíčková na smetaně to już standard wyżej niż w większości ostrawskich szynków (tych bardziej zwyczajnych). Dość dodać, że Radegastovna Na náměstí i ten sam Hovězí guláš spożywany w Ostrawie w wersji z Houskovým knedlíkem nie miał do neigo dojścia.

Poza tą klasyczną dwójką są jeszcze Segedínský guláš, Smažený sýr, Velký ovocný knedlík, Smažený vepřový řízek i dalsze. Menu jest bogate, dostępne są też śniadania, a całość pięknie taktuje z czeskim zegarem biologicznym – wydawana jest tylko do godziny 15 w tygodniu i do 15:30 w weekendy.

Podsumowując, wypada już podać tylko małą rękojmię: cenię czeską kuchnię, choć trudno mi w jej reżimie utrzymać się długo. Jeśli w U Rozvařilů zagościłem pięciokrotnie, a nie zachwycam się czeskimi zielonymi obrusami, jest to wystarczająca zachęta.

Jeśli nasz tekst wniósł cokolwiek do waszego życia, czy choćby doceniacie nasz czas i wiedzę, zawsze możecie kupić coś w naszym sklepie! Nie jesteśmy tu z przypadku a pielęgnowanej lata pasji. Nasz sklep umożliwia nam ją kontynuować. U nas - nowe czy stare - wszystko sprzedajemy z serca, za uczciwe pieniądze, szybko i rzetelnie.

Photo © czechypopolsku.pl