Ostrawska Elektra - czyli międzywojenna klasa aż do dziś

 

Swoją piękną i dumną historię Elektra pisze już długo, bo już w listopadzie będzie świętować 100 lat istnienia. W tym czasie znajdujący się w „Domu Górniczym” lokal ten raczył nas nie tylko jazzem i kabaretem w międzywojniu, ale — nie licząc jednej jedynej przerwy — robi to do dziś. Zawsze kusząc art déco w środku, a w nowej odsłonie z 2012 roku — aż po dziś dzień.

My przyszliśmy na popołudniową kawę od strony Galerii Sztuk Pięknych w Ostrawie, zerkając kątem oka jeszcze na Hotel Palác Elektra Ostrava. Zresztą Kawiarnię Elektrę mijaliśmy setki razy, by lokal ten w końcu znalazł dla nas ten najwłaściwszy czas.

Wszystko składa się na klarowną przestrzeń, w której wielkie okna nie tylko doświetlają wnętrze, co nadają mu charakter. Nie poczuliśmy przy tym fali afektowanych przyzwyczajeń obsługi, bo ta — licując z klasą lokalu — zachowywała się ciepło i skromnie. Skądinąd Ostrawacy w mig chwytają klasę miejsca, są bardziej odświętni, podobnie jak w teatrach (w Pradze jest inaczej), więc rygor miejsca nie jest potrzebny.

Po chwili na naszych stołach wylądowało zamówienie: caffè latte, flat white i dwie słodkie pozycje z oferty — waniliowy wianeczek (Vanilkový věneček) oraz bezowa rolada (Bezová roláda). Kawy w towarzystwie małych bajaderek, same desery w sporych rozmiarach. Co jednak przykuło naszą uwagę, to dwa szczegóły: jakość deserów i użytych składników. W dobie przesłodzonych i świecących jak neony ciast bardzo się one wyróżniają. Łyżką dziegciu jest za to jakość porcelany — wynik naszego zawodowego skrzywienia. Wszak sprzedajemy porcelanę. Desery nie naruszyły tabu gatunku. Wianeczek z ptysiowego ciasta był z wierzchu delikatnie inkrustowany lukrem, a w środku zachwyciła prostota dwóch przełamujących się smaków: bitej śmietany i waniliowego, budyniowego kremu na żółtkach. Podobnie rolada nie szczędziła owoców, a beza i bita śmietana dopełniały całości. W obu przypadkach — bez niepotrzebnych wyrzutów cukru do krwi.

Za wszystko spotkał nas rachunek w wysokości 440 Kč, co uważamy za wynik więcej niż oczekiwany. Rzekłbym, że spodziewaliśmy się wyższych kwot. A z wrażeń pozostaje tylko niedosyt, bowiem karta dań prosi się o powtórną wizytę. Gorąco polecamy.

Jeśli nasz tekst wniósł cokolwiek do Waszego życia, lub choćby doceniacie nasz czas i wiedzę, zawsze możecie kupić coś w naszym sklepie! Nie jesteśmy tu z przypadku, a z pielęgnowanej latami pasji. Ten sklep umożliwia nam ją kontynuować. U nas — nowe czy stare — wszystko sprzedajemy z serca, za uczciwe pieniądze, szybko i rzetelnie.

Photo © czechypopolsku.pl